wtorek, 26 maja 2009

Lawenda dla Mamy


Matka

Odwraca na patelni płaską flądrę

żółtym brzuchem do góry

Pokrywki garnków są srebrne

jak kilka nitek w jej włosach

Wysoko na półkach ustawia malinowe konfitury

Wieczorem kładzie po obu stronach książki

zmęczone ręce

lecz zaraz wstaje przynosi podartą powłokę

Nachyla nad nią oczy zielone jak liście truskawek

i czoło z trzema zmarszczkami

Nie rozprostuję tych zmarszczek palcami
Hillar Małgorzata
Nie mogłam się oprzeć żeby w tym dniu nie napisać coś dla ukochanej osoby .
Życzenia już złożone , ponieważ mieszkamy ok 200 km od siebie odwiedziłam mamę właśnie podczas weekendu . Zauważyłam że im jesteśmy starsze , tym więcej mamy wspólnych tematów , podobnie postrzegamy świat , a ja wraz z wiekiem coraz bardziej tęsknię za tym by była przy mnie ta najważniejsza ze wszystkich ...
...
Lawenda została u mamy wraz z życzeniami :-)

3 komentarze:

llooka pisze...

Pięknie...
Nie wyobrażam sobie, aby moja była tak daleko... Gdy jej dzień nie ma, wsłuchuję się w ciszę domu,że zaraz usłyszę jej krzątanie. I gdy jest nieopodal czuję się bezpieczna. Choć już dużą dziewczynką jestem...

iwjardim pisze...

Też jestem duża , i bardzo mi jej czasami brakuje

violcio11 pisze...

Piekna lawende podarowalas mamie i sliczne slowa. Jestesmy dorosle i spotykamy rodzicow na innej plaszczyznie. Jest to piekne uczucie. Mozna rozmawiac na tyle wspolnych tematow szczerze i otwarcie.