poniedziałek, 20 lipca 2009

Lato i wiśnie

W tym roku wakacje wypadły nam na przełomie czerwca i lipca , w całym kraju szalały deszcze i burze , tylko na Helu piękna pogoda , ale żeby nie było mi za wesoło zaczęły się nasze wakacje anginą . Ala najpierw siedziała w pokoju , a potem zawinięta zaczęła wychodzić , ale z utęsknieniem czekałyśmy aż choróbsko minie

I minęło , zaczęły się wyprawy na zachody słońca -


i leżenie na plaży


a nawet kąpiele


Ale wakacje się szybko kończą , za to wracamy z dużą pozytywną energią .Sezon ogórkowy się zaczął i czas przetworów .

W tym roku nowość u mnie w spiżarce - konfitura z wiśni i kokosa .


Żeby nie przynudzać pod koniec robienia konfitury wsypujemy wiórki kokosowe ok 7 dkg na 1 kg owoców . Rodzinka odrzekła że pycha i nie czekała na zimę tylko połowę pochłonęła





Pozdrawiam wszystkich wakacyjnie zbożowym wiankiem machając :-), który zrobiłam po powrocie spragniona pracy
Posted by Picasa

środa, 17 czerwca 2009

Dwie myśli


Dwie myśli jedno ciało
Tylko czarno i biało
Inny kierunek każda z nich ma
Wielkiego widoku panorama
Sama biel, czerń nic nie znaczy
Coś ich jednak bliźniaczy
Są jak te syjamskie siostry
Obraz jednego koloru jest nieostry
Sulima Karol

niedziela, 14 czerwca 2009

Urodziny , występ i lody na dokładkę

Czas biegnie jak szalony , już dawno nic nie piasałam , więc teraz pełne sprawozdanie z tego co się działo .
A troszkę się działo
Ala miała urodziny , to już 5 lat - niedawno była taka maleńka . Ona sama bardzo starała się by goście których zaprosiła nie nudzili się .Wymyślała ięc od kilku tygodni co można zrobić by zabawić towarzystwo ,oznajmiła więc starszym braciom, że byłoby świetnie gdyby urządzili pokaz na rolkach i deskorolce :-) starszyzna jednak nie wyraziła zgody więc wymyślała dalej . Było więc przeciąganie liny , różnego rodzaju zgadywanki , oraz wyścigi . Generalnie wszystkie zabawy budziły wiele emocji co zapewne widać na zdjęciach

Był tez występ na " dużej scenie " ;-)trwał prawie 2 godziny ,.Występowały starsze i młodsze grupy , przyjechali dziadkowie i było bardzo uroczyście i miło . Ala dostała od swojej koleżanki kwiaty , ale szybko oddała je za przysłowiową kromkę chleba , bo gdy tylko przebrała się po występie nic ją nie interesowało tylko jedzenie :-)




A na koniec zdjęcie z dzisiaj , lody dla ochłody , dzień był piękny więc sprzyjał takim deserom , zrobione własnoręcznie



i przepis , który mam od dawna ale dopiero teraz wypróbowałam , wyszły naprawdę pyszne

Składniki (na 750 ml):1/3 szklanki cukru pudru, laska wanilii przecięta wzdłuż, pół szklanki mleka, 3 lekko ubite żółtka, pełna szklanka śmietanki

Wykonanie:

1. Wrzucić cukier i laskę wanilii do garnka i zalać mlekiem. Podgrzewać na małym ogniu, aż do zagotowania, mieszając co chwilę, żeby mleko się nie przypaliło.

2.Zdjąć z ognia. Wyjąć laski wanilii i wydłubać z nich ile jeszcze się da ziarenek. Do osobnej miski wbić żółtka i starannie je ubijając (najlepiej trzepaczką) stopniowo dodawać mleko.

3. Przełożyć mieszaninę z powrotem do garnka i podgrzewać na małym ogniu, mieszając, dopóki masa nie zacznie gęstnieć i przylegać do spodu łyżki. Zdjąć ognia, odstaw do ostygnięcia.

Po wystudzeniu wymieszać śmietankę z ochłodzonym kremem i schłodzić w lodówce co najmniej 2 godziny.

4. Przelać masę do plastikowej albo metalowej foremki, zamrażać 2-3 godziny, aż dobrze stężeje

środa, 27 maja 2009

Sen zajączka

Córa dziś zapytała czy może spać ze mną
taty nie ma więc jest okazja do wykorzystania .
Zgodziłam się bo jak każda mama uwielbiam takiego przytulonego malucha w nocy .
Wchodzę wieczorkiem i co widzę

Ala śpi wraz ze swoimi przytulankami , oczywiście wyciągnęła wszystkie ....
a gdzie ja mam spać ?
Na dodatek mam rywala w postaci zajączka
oj ciężka noc przed nami ;-)
Zasnął na półce
zając z ceraty.
Śni mu się może
listek sałaty.
A może łąka
i leśna ścieżka
tam, gdzie prawdziwy
zajączek mieszka...

- Czesław Janczarski

wtorek, 26 maja 2009

Lawenda dla Mamy


Matka

Odwraca na patelni płaską flądrę

żółtym brzuchem do góry

Pokrywki garnków są srebrne

jak kilka nitek w jej włosach

Wysoko na półkach ustawia malinowe konfitury

Wieczorem kładzie po obu stronach książki

zmęczone ręce

lecz zaraz wstaje przynosi podartą powłokę

Nachyla nad nią oczy zielone jak liście truskawek

i czoło z trzema zmarszczkami

Nie rozprostuję tych zmarszczek palcami
Hillar Małgorzata
Nie mogłam się oprzeć żeby w tym dniu nie napisać coś dla ukochanej osoby .
Życzenia już złożone , ponieważ mieszkamy ok 200 km od siebie odwiedziłam mamę właśnie podczas weekendu . Zauważyłam że im jesteśmy starsze , tym więcej mamy wspólnych tematów , podobnie postrzegamy świat , a ja wraz z wiekiem coraz bardziej tęsknię za tym by była przy mnie ta najważniejsza ze wszystkich ...
...
Lawenda została u mamy wraz z życzeniami :-)

poniedziałek, 25 maja 2009





Pan przecież wie, gdzie jest ukryty ten inny świat, którego pan szuka, i wie pan, że jest to świat pańskiej własnej duszy. Tylko w pańskim wnętrzu żyje ta inna rzeczywistość, za którą pan tęskni. Nie mogę panu dać niczego, co by nie istniało już w panu, nie mogę panu otworzyć innej galerii obrazów prócz galerii pańskiej duszy. Nie mogę panu dać niczego prócz sposobności, bodźca i klucza. Pomagam panu ujawnić jego własny świat, to wszystko.
"Wilk stepowy" Herman Hesse

środa, 20 maja 2009

Burzowo


Majowe burze , kto ich nie zna , jednak gdy spojrzałam przez okno poczułam strach . Tuż nad moim domem czarna chmura , właściwie czarne chmury :-)
Pioruny waliły , deszcz lał ,a ja tak tego nie lubię



Później wyłączyli prąd i zrobiło się naprawde miło , świece , spokój....

Cała rodzinka się wyciszyła a ponieważ piec i czajnik mam na prąd , nasza mini butla stanęła na wysokości zadania , można było wodę na herbatę ugotować .
Mam coś takiego że jak nie ma prądu to nagle chce mi się czegoś ciepłego , i ta herbata sprawia że staję się spokojniejsza .Przy okazji od razu zrobiło się więcej czasu bo jak ciemno to niewiele rzeczy można robić , nawet ksiażkę źle się czyta przy świecy . Wzięłam wiec aparat i porobiłam trochę fotek w innym świetle .