W tym roku wakacje wypadły nam na przełomie czerwca i lipca , w całym kraju szalały deszcze i burze , tylko na Helu piękna pogoda , ale żeby nie było mi za wesoło zaczęły się nasze wakacje anginą . Ala najpierw siedziała w pokoju , a potem zawinięta zaczęła wychodzić , ale z utęsknieniem czekałyśmy aż choróbsko minie
I minęło , zaczęły się wyprawy na zachody słońca -
i leżenie na plaży
a nawet kąpiele
Ale wakacje się szybko kończą , za to wracamy z dużą pozytywną energią .Sezon ogórkowy się zaczął i czas przetworów .
W tym roku nowość u mnie w spiżarce - konfitura z wiśni i kokosa .
Żeby nie przynudzać pod koniec robienia konfitury wsypujemy wiórki kokosowe ok 7 dkg na 1 kg owoców . Rodzinka odrzekła że pycha i nie czekała na zimę tylko połowę pochłonęła
Pozdrawiam wszystkich wakacyjnie zbożowym wiankiem machając :-), który zrobiłam po powrocie spragniona pracy